FAKTY W SPRAWIE SWAMIEGO PREMANANDY Print article

1. O Swamim Premanandzie

Swami Premananda jest hinduskim mnichem ze Sri Lanki. Tam założył i prowadził kilkanaście centrów duchowych. Po wybuchu zamieszek na tle etnicznym na Sri Lance w 1983 roku, Swami Premananda wraz z wieloma swymi wyznawcami, przybył do Tamil Nadu w Indiach Południowych, gdzie zapoczątkował nową duchową i społeczną misję. Założył swój Aśram w Fatimanagar, niedaleko Trichy. Dodatkowo przy Aśramie założył sierociniec, szkołę dla dzieci z ubogich rodzin, oraz zorganizował różnorodne programy pomocy i wsparcia dla okolicznych ubogich i niewykształconych. We wczesnych latach 90-tych, wpływ Swamiego Premanandy wciąż wzrastał w Indiach i w wielu innych krajach, w których zostały założone duchowe centra, a wielbiciele zaczęli żyć według jego nauk.

(Więcej szczegółów znajdziesz w artykule ‘Życie Swamiego Premanandy’)


2. Ogólny zarys Procesu Karnego

W 1994 roku misja Swamiego Premanandy i jego duchowy wpływ wciąż nabierały tempa. Jednak mimo to, po pełnej oszczerstw i oskarżeń kampanii prasowej przeciwko Swamiemu i niektórym z jego najbliższych uczniów i wielbicieli, została założona sprawa sądowa. W następstwie tego w listopadzie 1994 roku, ruszył sfabrykowany proces karny. Głównymi zarzutami były gwałty na dziewczętach z sierocińca, oraz morderstwo na zamieszkującym Aśram mężczyźnie ze Sri Lanki.

Swami Premananda and Swami Kamalananda being handcuffed



Swami Premananda wraz z 6 współpracownikami zostali aresztowani i uwięzieni w listopadzie 1994 roku. W 1997 roku, Swami Premananda został skazany na podwójne dożywocie przez Sąd Okręgowy w Pudukottai. Sąd Apelacyjny w Chennai (w 2000 r.) oraz Sąd Najwyższy (w 2005 r.) podtrzymały ten wyrok.

Pomimo podtrzymania, od początku aż do końca procesu, pojawiło się wiele oczywistych pytań, wykazujących niespójność zarzutów stawianych Swamiemu Premanandzie. Mimo to, te pytania i fakty nie zostały zaakceptowane ani wyjaśnione przez władze sądowe.

Legalność rozpoczęcia samego Procesu jak i śledztwa, były wysoce podejrzane. Sposób w jaki przebiegał Proces jak i postawa sędziów w jego kluczowych momentach, wzbudza wiele wątpliwości. Nawet wyrok wydany na Swamiego Premanandę – dwa dożywocia, jedno po drugim, jest przedmiotem prawnych zastrzeżeń.

3. Kampania prasowa, która doprowadziła do uwięzienia Swamiego Premanandy i 6-ciu innych osób1

Sprawa przeciwko Swamiemu Premanandzie nie zaczęła się wraz z doniesieniem na Policji, ale na wiele miesięcy wcześniej, wraz ze szkalującą i oszczerczą kampanią prasową.

Młoda kobieta – Suresh Kumari, która wychowała się w Aśramowym sierocińcu, oraz mieszkanka Aśramu – Latha, opuściły Aśram zwabione obietnicą korzyści materialnych, w zamian za kłamliwe zeznania przeciwko Swamiemu Premanandzie. Obie zgodziły się udzielić wywiadów prasie, na temat domniemanych gwałtów na terenie Aśramu. Pierwszy artykuł prasowy zawierał niejasne i ogólne zarzuty co do domniemanych przestępstw popełnionych na dziewczętach z Aśramu.

Billboards placed all over Tamil Nadu


W krótkim czasie, wiele lokalnych gazet zwietrzyło w tych sensacyjnych historiach okazję, by zwiększyć sprzedaż i wraz ze zwiększaniem się ilości artykułów, zarzuty stawały się coraz bardziej wyolbrzymione.

Indyjskie Demokratyczne Zrzeszenie Kobiet (AIDWA – organizacja pomocy społecznej dla kobiet, luźno związana z radykalnym ruchem komunistycznym) zaangażowało się w tą oszczerczą kampanię i zaczęło wysyłać listy i faksy do różnych autorytetów Tamil Nadu, prosząc by zajęły się wyjaśnieniem tej sprawy.

Cała ta sytuacja spowodowała, że rządząca w Tamil Nadu partia polityczna, zmusiła Policję z Chennai, by wysłała kogoś do oddalonego o 300 km Trichy i zajęła się śledztwem w tej sprawie. W ciągu kilku tygodni, z powodu zalewu artykułów w gazetach całego Tamil Nadu, oskarżających Swamiego Premanandę o wszelkie możliwe, najohydniejsze przestępstwa, opinia publiczna zaczęła wrzeć.

Nikt nie zauważył, że pierwszy artykuł ukazał się w prasie 5 listopada 1994 r., a Suresh Kumari złożyła zażalenie na Policji dopiero 11 listopada 1994 r., oskarżając Swamiego Premanandę, że zgwałcił ją 8 lat wcześniej.

Zgodnie z indyjskim prawem, skarga złożona 8 lat po domniemanym przestępstwie, nie może być prawnie zaakceptowana ani rozpatrywana. Mimo to siły Policji, która wszczęła dochodzenie, zaraz zjawiły się na terenie Aśramu i aresztowały Swamidżiego i kilku jego najbliższych uczniów i wielbicieli.

Matka Suresh Kumari (pani R. Deivanai), zeznała przed Sądem, że jej córka została przekupiona przez ludzi, którzy później nawet sami przyznali przed Sądem, że chcieli zdyskredytować Swamiego Premanandę. Ponadto oświadczyła, że jej dzieci nigdy na nic się nie skarżyły i że najpierw przyszłyby z pewnością do niej, jako do matki która była tuż obok nich w Aśramie, a nie poszłyby ze skargą do prasy.

4. Rozpoczęcie Postępowania Karnego przeciwko Swamiemu Premanandzie

4.1. Oskarżenie o gwałt

19 i 20 listopada z Aśramu zostało zabranych przez Policję wiele osób, w związku z prowadzonym śledztwem i w celu przesłuchań.

W sumie 20 dziewcząt i młodych kobiet (w wieku od 14 do 35 lat) zostało zabranych na przesłuchania. Jest to wyraźne pogwałcenia indyjskiego prawa ( klauzula do artykułu 160 Kodeksu Postępowania Karnego), w myśl którego żadna kobieta nie może być zabrana z miejsca swojego zamieszkania w celu przesłuchań czy prowadzenia śledztwa. Fakt, że indyjski system prawny, musiał stworzyć taki akt prawny, sam przez się wskazuje na możliwość nadużyć, włącznie z molestowaniem i gwałtami na kobietach, podczas policyjnych przesłuchań.

Pan Ram Jethmalani, Główny Adwokat Obrony i były minister Sprawiedliwości Indii, stwierdza co następuje:

“Jeśli artykuł 160 Kodeksu, pozwala Policji na żądanie od świadków, aby stawili się na posterunku Policji, na wypadek prowadzenia śledztwa, klauzula nakłada surowe ograniczenia na to prawo.

Żadna kobieta nie może być zmuszona by stawić się na miejscu innym niż miejsce w którym zamieszkuje.

Oznacza to, że jej zeznania muszą być dokonane w jej domu, bez stawiania jej w sytuacji, w której Policja mogłaby wpłynąć na jej stanowisko przez groźby czy obietnice. Postępowanie Policji z 19 i 20 listopada 1994 roku, która skupiwszy 20 dziewcząt, zabrała je wszystkie na posterunek gdzie je przesłuchiwała, było jawnym pogwałceniem tej klauzuli.

Dziewczęta nie były oskarżone, więc nie powinny zostać aresztowane. Nie składały także doniesienia, że zostały zgwałcone. Dlaczego zatem zostały zabrane z domu i przesłuchiwane na posterunku Policji, w dodatku nie przez policjantki, a przez policjantów? Te z dziewcząt, które nie chciały opuścić Aśramu i pójść z policjantami, zostały do tego zmuszone siłą, wbrew swojej woli. Zatem Policja dopuściła się podwójnego przestępstwa - uprowadzenia i nielegalnego przetrzymywania. Przesłuchiwanie dziewcząt na posterunku Policji, stoi w oczywistej sprzeczności z treścią klauzuli. W związku z tym, to złamanie prawa może mieć 3 konsekwencje:

1) W znacznym stopniu osłabia znaczenie zeznań dziewcząt;
2) czyni ich zeznania niemożliwymi do przyjęcia;
3) unieważnia proces.”


4.2 Uwięzienie i torturowanie domniemanych ofiar przez Policję

Po wyżej wspomnianych wydarzeniach na posterunku Policji, wpłynęło 13 doniesień ( z artykułu 161 Kodeksu Postępowania Karnego) oskarżających Swamiego o gwałt. Domniemane ofiary gwałtów były przetrzymywane wbrew swojej woli w ośrodkach opiekuńczych ( najpierw w STEPS w Pudukkottai, a następnie w domu należącym do organizacji Udavum Karangal w Chennai. Oba te kontrolowane przez Policję ośrodki to schroniska dla ubogich kobiet) przez ponad 2 lata, aż do zakończenia pierwszego procesu.

W styczniu 1995 roku w oświadczeniu sądowym w obecności Sędziego i później, podczas trwania samego procesu, jedna z dziewcząt, Aruljothy - wówczas świadek Oskarżenia, przyznała że w celu uzyskania oświadczeń że zostały zgwałcone przez oskarżonego, została użyta w stosunku do nich przemoc fizyczna i psychiczna.

Sąd Okręgowy przyznał, że rzeczywiście miało to miejsce oświadczając:

“…Nie ma wątpliwości, że w oświadczeniu EX.D.10, 14 świadek Oskarżenia Aruljothy, stwierdziła że "dopiero po tym jak ja i inne dziewczęta zostałyśmy pobite, przyznałyśmy, że Swamidżi nas zgwałcił". Jednak jeśli rzeczywiście doszło do użycia siły, to łagodne użycie siły, mogło być konieczne, aby wyrwać ofiary z niechęci do samych siebie i aby uwolnić je od strachu i blokad. To łagodne użycie siły nie miało na celu wystraszenia ofiar, co mogłoby osłabić wartość ich zeznań.”

Później, po Procesie, kiedy dziewczęta zostały zwolnione z ośrodków w których były przetrzymywane, niektóre z nich złożyły pod przysięgą przed Sądem Apelacyjnym w Chennai, pisemne oświadczenia, wyjaśniając ze szczegółami jak były torturowane i zmuszane do oskarżania Swamiego Premanandy. Mimo to ich oświadczenia zostały pominięte. Niektóre z dziewcząt wróciły by ponownie zamieszkać w Aśramie. Odrzuciły także pieniężną kompensatę oferowaną im przez Sąd, by udowodnić że ich oskarżenia przeciwko Swamiemu Premanandzie zostały sfabrykowane i uzyskane wbrew ich woli.

Aruljothy powiedziała:

“... Niektóre z dziewcząt były tak ciężko bite, że mdlały. Byłyśmy uwięzione w ośrodku Udavum Karangal przez 2 lata... Policja straszyła nas, że jeśli któraś z nas spróbuje zeznać prawdę, to oni połamią nam kości i umieszczą w domu publicznym...”

(Więcej szczegółów w artykule Aruljothy: ‘Prawdziwa historia sprawy przeciwko Swamiemu Premanandzie')

Początkowo, na podstawie zeznań dotyczących 161 artykułu Kodeksu Postępowania Karnego, Swamiemu i 6 innym osobom, zostały postawione zarzuty o gwałt. Później, stopniowo były dodawane oskarżenia o morderstwo, spiskowanie i oszustwa.

4.3 Testy DNA

By medycznie udowodnić że Swami gwałcił dziewczęta, w styczniu 1995 r., został przebadany płód, rzekomo usunięty jednej z dziewcząt - Aruljothy. Testy wykonał lekarz medycyny sądowej, powołany przez Oskarżenie, dr.Lalji Singh. Oskarżenie oświadczyło, że zgodnie z jego ustaleniami, Swami Premananda był ojcem płodu. Następnie dr. Singh, przedstawił dowody w dwóch podobnych, wysoko podejrzanych raportach Sądowych.

Adwokat Obrony także powołał eksperta od DNA z Wielkiej Brytanii. Rezultaty testów jednego z najlepszych specjalistów od genetyki, dr. Wilsona J. Wall'a, były zupełnie odmienne. Rezultaty jego badań DNA, zgodnych z międzynarodowymi wymogami (których nie przestrzegał dr. Singh), bez najmniejszej wątpliwości wykazały, że Swami Premananda nie mógł być ojcem płodu. Wyniki testów dr. Walla, poparte ich naukowym wyjaśnieniem, nie zostały jednak wzięte pod uwagę przez Sąd.

Raport dr. Walla przedstawiony Sądowi:

“... Ostateczne wyniki testów były dostępne 20 kwietnia 1997 r. Wynika z nich, że oskarżenie Premanandy, którego krew pobrałem w obecności Wysokiego Sądu, o ojcostwo płodu jest bezpodstawne. Moja wcześniejsza opinia, że metodologia i wnioski dr. Singha są błędne, został potwierdzona w 100% przez odkrycia laboratorium w Wielkiej Brytanii. ...Kiedy mówię, że oskarżony nie jest ojcem tego płodu, to mam na myśli, że nie ma nawet cienia szansy by nim był.”

(Nowa książka dr.Wall’a ‘Detektywi DNA’, mająca się ukazać w sierpniu 2005, opisuje sprawę Swamiego Premanandy, jako jawny przykład nadużycia dowodów DNA)

Pan Ram Jethmalani, Główny Adwokat Obrony i były minister Sprawiedliwości Indii, stwierdza co następuje:

“Podła Fabrykacja dowodów oskarżenia pochodzących od Świadka nr 14 (Aruljothy), została w pełni udowodniona. Jest to smutny przykład brudnych zagrywek do jakich mogą się uciekać oficerowie Policji by potwierdzić wyrok na niewinnego To jawny przykład jak macki policyjnych wpływów, mogą skorumpować wysokiej klasy specjalistów i sprowadzić ich do poziomu Policji.

Policjanci, którzy mieli coś wspólnego z tym nadużyciem muszą być niezwłocznie odsunięci od tej sprawy, a nawet usunięci z szeregów naszej Policji. Dla społeczeństwa kierującego się przepisami prawa, konieczny jest całkowicie nieprzekupny aparat śledczy. W równym stopniu konieczne jest, aby nie tylko urząd był nieprzekupny, ale i aby zwykły człowiek wierzył że taki jest.

Ponadto zeznania 13 dziewcząt i innych świadków Oskarżenia, które zostały zebrane na posterunku Policji, następnie zapisane jako oświadczenia i w następnej kolejności przedstawione w Sądzie, były pełne niedorzeczności i wykluczających się sprzeczności. Wszystko to zostało jasno przedstawione przez Adwokata Obrony i potwierdzone oświadczeniami rożnych świadków Obrony, spośród których wielu to wysoko wykształceni specjaliści z różnych krajów. Mimo to, wszystkie oświadczenia natychmiast były oddalane przez Sąd, bez podania zgodnego z prawem wyjaśnienia.

Aruljothy powiedziała:

“... Na kilka miesięcy przed wyznaczonym terminem składania zeznań, zostałyśmy przeniesione do schroniska w Pudukkattai zwanego STEPS. Tam systematycznie uczono nas dawać fałszywe świadectwa o najgorszych wynaturzeniach dokonywanych przez Swamidżiego. Co najdziwniejsze robili to prawnicy występujący w imieniu Policji - ...A co najbardziej szokujące, w tym niecnym procederze uczestniczył także Publiczny Oskarżyciel, pan Varadarajan, z czego można wnioskować o odgrywanej przez niego roli w całym procesie. Musiałyśmy zapamiętywać nasze kwestie przez całą noc, a następnie powtarzać je Inspektorowi Kuppuswamy i prawnikom. To właśnie wtedy Kuppuswamy rzucił się na mnie z pięściami, bijąc mnie po twarzy i oczach.”

(Więcej szczegółów w artykule Aruljothy: ‘Prawdziwa historia sprawy przeciwko Swamiemu Premanandzie’)

4.4. Oskarżenie o morderstwo

Zarzut o morderstwo został dodany 2 miesiące po rozpoczęciu sprawy. Swami Premananda został oskarżony o morderstwo dokonane na mężczyźnie pochodzącym ze Sri Lanki – Ravim, który był mieszkańcem Aśramu. Ravi cierpiał na chorobę psychiczną i zmarł kilka lat wcześniej. Wiedziała o tym zarówno jego rodzina jak i wszyscy mieszkańcy Aśramu. Zmarły został przedstawiony przez oskarżycieli, jako uczony o inżynierskim wykształceniu, który nie bał się otwarcie mówić o nadużyciach Swamiego i dlatego został zamordowany.

Raport medyczny ze Szpitala dla Psychicznie Chorych stanu Angoda na Sri Lance, gdzie przebywał wielokrotnie na przestrzeni kilku lat, oraz zeznania członków rodziny, potwierdziły że był chory psychicznie i brał mocne leki.

(Więcej szczegółów w artykule Elli Combe ‘Sprawa o morderstwo’)

Poza tym nie dostarczono Sądowi żadnego dowodu, który mógłby dowieść ponad wszelką wątpliwość, że oskarżenie Swamiego Premanandy o morderstwo, miałoby jakiekolwiek podstawy. Zeznania przedstawiane przez świadków Oskarżenia były bardzo ze sobą sprzeczne. I tym razem ekspertyza sądowa dokonana na zlecenie Oskarżenia, została całkowicie obalona przez doktora Purandare, następnego doskonałego naukowca powołanego przez Obronę. Oczywiście jego dowody także nie zostały uwzględnione przez Sąd.

Sprawa o morderstwo została oparta na zeznaniach świadka koronnego2 – Ambikananthana, który oświadczył, że wraz ze Swamim i 5 innymi ludźmi uczestniczył w zamordowaniu Raviego. Za swoje „szczere” przyznanie się do winy został przez Sąd uniewinniony. Naprawdę jednak w dniu śmierci Raviego, nie przebywał on nawet na terenie Aśramu.

Pan Ram Jethmalani, Główny Adwokat Obrony i były Minister Sprawiedliwości Indii, stwierdza co następuje:

“Zazwyczaj, kiedy świadek koronny składa zeznania, przyznaje że brał udział w zmowie i opisuje jak doszło do przestępstwa. W tej bardzo dziwnej sprawie, świadek Ambikananthan, zaprzecza jakoby brał udział w zmowie albo że podżegał do zamordowania Raviego. Zaprzecza także że brał udział w innych spiskach, takich jak gwałty czy ukrywanie dowodów. Zakrawa to na jakiś żart, oszustwo w świetle prawa i nadużycie sposobu prowadzenia procesu sądowego.”

Ambikananthan powiedział także, że jego zeznania przed Sądem dotyczące morderstwa, mogą być potwierdzone przez 4 chłopców z Aśramu jako świadków. Jednak wymienieni chłopcy zaprzeczyli temu co powiedział. Także żona Ambikananthana, stawiając się przed Sądem, zaprzeczyła jego świadectwu, zeznając że kłamał o popełnieniu morderstwa.

5. Proces

Zespół obrońców Swamiego Premanandy, bardzo jasno i z wielką dokładnością przedstawił wszystkie wyżej wymienione zastrzeżenia, podczas swych wysokiej jakości wystąpień przed Sądem Okręgowym, Apelacyjnym i wreszcie Najwyższym. Pan Ram Jethmalani jest uważany zarówno w Indiach jak i za granicą, za jednego z najznakomitszych głównych obrońców. Bronił Swamiego Premanandę w Sądzie Okręgowym i Najwyższym. W czasie apelacji w Sądzie Apelacyjnym, pan Jethmalani był Ministrem Sprawiedliwości Indii, co uniemożliwiało mu zabieranie głosu w sprawie Swamiego. Cała jego praca i wszystkie zaprezentowane przez niego argumenty, zostały doskonale udokumentowane i sprawdzone, po czym przekonująco przedstawione. Dotyczy to wyżej przytoczonych argumentów jak i wielu innych.

Mimo to, wszystkie przedstawione przez niego zastrzeżenia i fakty, mogące obalić argumenty Oskarżenia, były oddalane bez szansy na ich wyjaśnienie albo rozpatrzenie. Zgodne z prawem testy naukowe i wnioski z nich płynące, przedstawione przez wysokiej klasy specjalistów Obrony, także nie zostały wzięte pod uwagę.

Oto przykład:

Orzeczenie Sądu Okręgowego stwierdza:

“Świadek Obrony nr 49 (dr Wall), wezwany i opłacony przez Obronę, wyraźnie działa na korzyść oskarżonych i w związku z tym, jego oświadczenie i raport EX.D.98, zostają oddalone”

Dr Wall tak skomentował to orzeczenie (podczas wywiadu w 2001 r.):

“Nie jesteśmy niczyimi stronnikami, czy zatrudniłoby nas Oskarżenie czy Obrona. Naszym zadaniem jest wyjaśnić i jasno przedstawić sprawę Sądowi, aby mógł podjąć właściwą decyzję. ...W zatrudnianiu przez Sąd ekspertów chodzi o to, że nieważne jest kto ich wynajmuje, my i tak będziemy się starać pomóc Sądowi dojść do odpowiednich wniosków. My jesteśmy do dyspozycji Sądu, a on jest po to, by dojść prawdy.”

“... Jeśli oni (dwóch ekspertów) nie mogą się zgodzić, Sędzia może zarządzić powtórne testy. Bardziej prawdopodobne powinno być, że jeśli rozbieżność między orzeczeniami dwóch ekspertów jest zbyt wielka, Sędzia powie – „W ogóle nie wezmę w tej sprawie pod uwagę testów DNA. Jeśli opinie ekspertów nie zgadzają się ze sobą, to nie wiemy którą z nich zaakceptować, zatem nie akceptujemy żadnej.” W takich wypadkach, jest to normalna praktyka.”

Niespójność i nadużycia, a także nielegalne postępowanie w czasie śledztwa oraz podejrzane sprzeczności w zeznaniach świadków Oskarżenia - wszystkie naświetlone przez Obronę - zostały oddalone. Oświadczenia świadków Obrony były prawie zawsze odrzucane z nieznanych powodów (chyba tylko dlatego, że były korzystne dla oskarżonych, co jest oczywistym sensem powoływania świadków Obrony). Wszystkie te wysiłki miały na celu uniemożliwienie oskarżonemu dowiedzenia swej niewinności – co jest podstawową zasadą indyjskiego wymiaru sprawiedliwości. W wielkim skrócie – argumenty Obrony nie zostały wzięte pod uwagę.

Mr. Ram Jethmalani and Swami Premananda at the Sessions Court

Pan Ram Jethmalani, Główny Adwokat Obrony i były Minister Sprawiedliwości Indii, stwierdza co następuje:

“Wysoki Sąd nie może nikogo przedwcześnie osądzać, ulegając naciskowi mediów, polityków, czy publicznych demonstracji trwających podczas trwania Procesu. Sąd musi pamiętać, że odwaga w podejmowaniu wyroków jest częścią sądowej uczciwości... Sąd istnieje po to by ogłaszać niewinność w takim samym stopniu, jak i po to by karać winnych... Świadkowie Oskarżenia nie mają logicznych powodów dla swoich wystąpień. Ich niezgodne świadectwa, kłamstwa, przeoczenia, wyolbrzymianie i sprzeczności w zeznaniach, zostały drobiazgowo omówione...

Jeśli któryś z oskarżonych zostanie uznany za winnego tej zmyślonej zbrodni, która nigdy nie miała miejsca, to będzie to największe niepowodzenie wymiaru sprawiedliwości w historii sądownictwa.”








6. Końcowy rezultat i obecna sytuacja

Sąd Okręgowy orzekł, że w tej szczególnej sprawie, złagodzenie wyroku lub amnestia są niemożliwe. Jednak zgodnie z Indyjskim Kodeksem Karnym i Konstytucją Indii, taka decyzja nie leży w kompetencji żadnych władz sądowych, ale tylko samego rządu. Mimo to ten wyrok został podtrzymany przez sądy wszystkich instancji. Nawet jeśli nie brać pod uwagę niewinności Swamiego Premanandy, jest to jawne złamanie Praw Człowieka. Jasne jest, że ukrytym celem i zamierzeniem wszystkich tych działań jest to, aby Swami już nigdy nie miał szansy by wyjść z więzienia.

Dziś Swami Premananda pełni swoją służbę w więzieniu w stanie Tamil Nadu. Cierpi na wiele poważnych schorzeń (cukrzycę, a w jej rezultacie na kataraktę, wysokie ciśnienie krwi i ostrą astmę), ale ale zostało mu odmówione przez rząd prawo do odpowiedniego leczenia, co jest kolejnym pogwałceniem podstawowych Praw Człowieka.

Wszystkie powyższe fakty prowadzą nas do uświadomienia sobie podstawowego pragnienia, aby sprawiedliwości stało się zadość - jak stwierdzają władze w odniesieniu do tej szczególnej sprawy. Tu leży głębszy problem, jednak naszym celem na obecnym etapie nie jest zastanawianie się nad tą kwestią.

Naszym pragnieniem jest, by Swami Premananda oraz inni oskarżeni w tym procesie, zostali potraktowani sprawiedliwie i po ludzku.


 

1 Dane pozostałych sześciu oskarżonych osób:

Swami Kamalananda, były główny inżynier i sekretarz Aśramu:
podwójne dożywocie(do odbycia jedno po drugim) i grzywna.

Dr. Chandradevi Kamalanathan, M.B.B.S., Lekarz Aśramu:
Dwa lata, siedem miesięcy i dwa dni więzienia(już odbyta) i grzywna.

Mr. Balendran Shanmugam, wielbiciel i inżynier:
Dożywocie i kara 10 lat więzienia + grzywna. Obie kary do odbycia równocześnie.

Mr. Nandakumar Somasundaram, brat Swamiego Premanandy:
Dożywocie i kara 10 lat więzienia + grzywna. Obie kary do odbycia równocześnie.

Mr. Sathishkumar Sabaratnam, sierota, wychowany w Aśramie, inżynier:
Dożywocie i kara 10 lat więzienia + grzywna. Obie kary do odbycia równocześnie. Oraz kara 1 roku więzienia( do odbycia równocześnie z karą 10 lat oraz grzywna)

Mr. Mayilvaganam Pakkirisami, wiekowy wujek Swamiego, Skarbnik (w rządzie Sri Lanki), ), zmarł w 2001 – Kara dożywocia


2 Świadek koronny jest osobą, która bierze udział w sprawie i która jest uniewinniona przez sąd w zamian za mówienie prawdy.